wtorek, 4 marca 2014

Od Shilin

Okryłam się kołdrą dokładniej... Tworząc mały, ciasny ciepły kokon...
"Trzeba wstać..."-powiedziałam do siebie. Postawiłam stopy na zimnej podłodze, zginałam i prostowałam palce... Wstałam. Okryta kołdra niczym peleryną... Poszłam do kuchni, nakarmiłam psa, spojrzałam do lodówki i wyciągnęłam zimne mleko. Wypiłam szklankę i poszłam wziąć prysznic.
"Chyba nie śmierdzę, co Shinta?"- Powiedziałam do psa.
Ubrałam się i wyszłam zabierając torbę w której brakowało kilku rzeczy, ale jak zwykle nie spakowałam tego, czego trzeba.
Wyszłam z mieszkania zamykając za sobą drzwi, zbiegłam po schodach i wyszłam z klatki. Przed moim blokiem znów stało kilku pijanych mężczyzn, przyśpieszyłam kroku-prawie biegłam.
-Hej!-krzyknął jeden z mężczyzn.
-D-Dzień Dobry... Mogę w czymś pomóc...?-Powiedziałam drżącym głosem.
-Nie wiem...-Podszedł do mnie.
Zaczęłam się cofać, aż wpadłam na ścianę jednego z budynków... Po obydwóch moich stronach znajdowały się jego ręce, zbliżał się do mnie a ja odsuwałam głowę jak tylko mogłam... Czułam od niego smród alkoholu i potu.
-N-Nie... Śpieszę się, proszę...-Bałam się odezwać...
Zobaczyłam czyjąś sylwetkę...
-H-Hej!- postać podbiegła
Ciężko stwierdzić co dokładnie się stało bo widziałam tylko zarys czyjeś nogi a po chwili mężczyzna leżał na ziemi...
-D-D-Dziękuję.
-Nie ma za co, często tak?-spytał nieznajomy podnosząc reklamówkę z zakupami.
-Przepraszam... Pogubiłeś rzeczy...
-To się pozbiera.-Uśmiechnął się.
-Muszę już iść...
Odwróciłam się zacisnęłam mocniej rękę na torbie i poszłam, odwracając się co parę sekund.
<cd-Shereen-jeżeli chcesz coś dodać, i przepraszam że wykorzystałam Cię jako "Supermena" ;p>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz