- Pięknie Natsuo - puściła mu oczko .
- Eeee .. Natsuo ? - popatrzyłam na niego .
On tylko się uśmiechnął . Pięknie , zostałam z tym sama . ŚWIETNIE . 2 osoby na jedną ? Mam przy sobię tylko mały sztylet który wygląda jak duża wykałaczka , nie mam szans . Nawet swojej mocy kontrolować nie potrafię. Luka , leżysz.
- Oddasz mi moc po dobroci albo nie , twój wybór - zaśmiała się .
- A co jeśli nie ?
- Zginiesz .
- No i dobra . - wyciągnęłam sztylet .
- Co chcesz mi tym zrobić dziecko ?! Natsuo prądem ją ale tym razem mocno , tak żeby straciła przytomność albo zginęła .
Natsuo podszedł do mnie .
- Natsuo ... Nie zrobisz tego ...
- A kim ty w ogóle jesteś , hę ?
Nawet nie wie kim jestem .. Serio ? Boże .
- Luka , t-twoja przyjaciółka - odeszłam w kąt .
- Nie przypominam sobie - podchodził co raz bliżej .
Kurde co tu zrobić no Luka MYŚL . Miałam dzisiaj mu coś wyjawić ale nie lepiej nie ... LEPIEJ NIE W TEJ CHWILI .
- Pamiętasz , wiem o tym .
- Sorry ale nie - poraził mnie z całej siły prądem a ja padłam . Nie sądziłam że ma aż taką moc .. Jezu , czy ja właśnie umarłam ? Nie no chyba jakbym umarła to nie kontaktowałabym .. A może jestem.. Tak jestem w niebie .. Bo widzę światło . Światło ? Zaraz ?! Kto nade mną stoi ? Natsuo ?!
Gwałtownie wstałam .
- O-odejdź ode mnie ! - cofnęłam się .
- Luka , to ja .
- Odejdź !
Wszystko mnie bolało , byłam tak jakby poparzona .
- Przepraszam .
- Idź - odwróciłam się .
Co tu się do cholery stało gdy nie kontaktowałam ? Ciotka leży nieprzytomna a koło mnie stoi Natsuo mający ten swój uroczy niewinny wzrok a zarazem smutny . Uroczy ?! Co ty gadasz ! Przecież jesteś teraz zła ! Tak Luka jesteś zła ! Nie no nie wychodzi mi to trochę ..
< XD Natsuo ? ;3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz