niedziela, 30 marca 2014

Od Leo CD Aya


Do domu nie było daleko, a Aya ważyła tyle co piórko. Przy furtce zatrzymałem się i spojrzałem uważnie na dziewczynę.
- Postawię cię na ziemię. Nie mam wobec ciebie złych zamiarów,... a i w lodówce mam lody truskawkowe, tak jak obiecałem. - uśmiechnąłem się szeroko.
- To postawisz mnie wreszcie?!
- Jasne księżniczko... Auu! Za co?! - uszczypnęła mnie w ramię.
- Nie mów do mnie księżniczko! - oburzyła się i stanęła na własnych nogach.
Zaśmiałem się tylko. Nie czekając na mnie, otworzyła furtkę i sztywnym krokiem ruszyła w stronę drzwi. Pośpiesznie wyminąłem ją na schodach, grzebiąc w kieszeni w poszukiwaniu kluczy. Wreszcie otworzyłem zamek i drzwi stanęły otworem.
- Zapraszam. - ukłoniłem się komicznie.
Parsknęła tylko i dumnie wkroczyła do środka. Jednak już za progiem rozejrzała się niepewnie po skromnym umeblowaniu. No cóż, nie lubię otaczać się zbędnymi bibelotami. Zaprowadziłem ją do słonecznego salonu i usadziłem na sofie.
- Zaraz podam deser, księżniczko. - mrugnąłem do niej.
- Nie mów do mnie księżniczko, zboku! - wydarła się, jednak grzecznie pozostała na miejscu.
Po krótkiej chwili wróciłem z lodami w pucharkach i aromatyczną kawą mrożoną. Przyjrzała się podejrzliwie deserowi postawionemu przed nosem na małym stole.
- Smacznego. - rzuciłem, sadowiąc się wygodnie koło niej na sofie.


<Aya? Bolało... -.-, Smacznego ^^ >



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz