poniedziałek, 17 marca 2014

Od Luki CD Natsuo

Ciotka posłała do nas wredny uśmiech.
- No no , Luka dobrze się spisałaś.
- O-o co ci chodzi ?
- Myślałam że już go nie znajdę.

Wyszłam za Natsuo stojąc na prost kobiety.
- Zapomnij .
- Ty lub on. Chcę jedną osobę do odebrania mocy. Przyda mi się bardziej moc ognia ale nim też nie pogardzę.
- Ja - mruknęłam .
- Nie , ja . - Tym razem Natsuo wyszedł za mnie.
- Oh , jaka to będzie dramatyczna scena, szkoda - pociągnęła chłopaka zamykając za sobą drzwi na klucz.
- Otwieraj ! - krzyknęłam.
No dobra myśl, co teraz?! Okno ! TAK OKNO ! Luka geniusz...Osz cholera, zamknięte. Boże co ja ci zrobiłam , hę? Panikując zachowuje się nadzwyczaj dziwnie więc nie wnikajmy. Wzięłam pierwszą lepszą rzecz (okazała się nią lampa) i wybiłam szybę. ŁOŁ , byłoby DUŻO ŁATWIEJ gdybym nie miała lęku wysokości... Dasz radę ! Skacz , teraz ! No i czego ja się boję , 5 metrów ? Raz kozia śmierć. Skoczyłam. Pomimo 5 metrów skacząc na proste nogi po chwili zaczynają boleć jak cholera. Gdzie ona mogła z nim pójść ? Nie jestem św.Mikołajem, w 24h nie sprawdzę każdego budynku na świecie no hallo ! Jak ja się zachowuje matko, uspokój się.. Spokojnie... SPOKOJNIE ?! Jak ja mam być spokojna!!
Po chwili miałam wizje. Widziałam tam Natsuo i ciotkę, wiem gdzie to jest ! Stara opuszczona fabryka...zabawek? Se miejsce wybrała nie powiem, to na szczęście niedaleko ! Zaczęłam biec , w 10 min byłam już na miejscu.
- Natsuo ? - szepnęłam.
< MRÓ , natsuo >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz