sobota, 22 marca 2014

Od Hikaru CD Ksymko


- Słabo kłamiesz. - Oburzyłem się.
- Ech, to naprawdę nic. - Uśmiechnęła się do mnie.
- No już. Powiedz jaka jest prawda. - Mruknąłem.
- To naprawdę nieistotne. - Poszła do swojego pokoju.
Jak widać nie umie kłamać, ale o co może jej chodzić. Może to znowu wina jej ojca.. No nic idę do niej. Ruszyłem w stronę pokoju Ksymko.
- No już Ksymko. Powiedz mi jaka jest prawda. - Chwyciłem ją za ramiona.
- Ale, jakbym Ci powiedziała to byś się tylko zamartwiał.. - Spojrzała na ziemię.
Przyciągnąłem ręce do siebie. I poszedłem do jej matki.
- Proszę pani. - Spojrzałem na nią zmartwiony.
- O co chodzi? - Spojrzała na mnie zdziwiona.
- Jak pani myśli. O co mogło chodzić Ksymko. - Mruknąłem.
- Nie mam pojęcia. - Zaczęła parzyć herbatę.
No cóż jak widać ona też nic nie wie.. Nie wiem dlaczego nie chcę powiedzieć o co chodzi, ale i tak nie odpuszczę. Znowu ruszyłem do pokoju Ksymko.
- Ksymko dlaczego kłamiesz? - Oparłem się o ścianę i włożyłem dłonie do kieszeni.
- Już Ci mówiłam. Nie chcę, żebyś się zamartwiał. - Wzięła książkę z półki i zaczęła ją czytać.

<Ksymko. Mówiłam, że brak weny ;o>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz