piątek, 21 marca 2014

Od Aya CD Leo

Wybiegłam na dwór śmiejąc sie. Opuściłam tereny Akademii, popatrzyłam na niebo i posmutniałam. Zdałam sobie sprawę z tego, jak właśnie sie zachowałam. Wiedziałam, że jak tak dalej pójdzie, to z nikim sie nie zaprzyjaźnię...
- Kuźwa! - bąknęłam i wróciłam do chłopaka. Zaczęłam go szukać. Nagle w oczy rzucił mi sie wysoki blondyn. Pomyślałam, że to on, więc podbiegłam do niego, po czym złapałam za ręke. Odwrócił sie i spojrzał na mnie. Było widać, że był zły. Próbowałam zapanować nad tym wszystkim. Puściłam go i stanęłam wyprostowana patrząc sie prosto w jego oczy...
- Czego?! - krzykną
- P-Prz... - ciężko było mi sie przyznać do winy - P-Przepraszam... - powiedziałam bardzo cicho
- Co?
- Przepraszam! - krzyknęłam zirytowana, że muszę powtarzać to jeszcze raz. Widziałam, że chłopak zdziwił sie, a ja znów zaczerwieniłam sie. Spuściłam głowę, by nie widział moich rumieńców...

<Leo? wybaczysz?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz