- No już. Nie martw się. Chodź się przejść. Może świeże powietrze trochę poprawi Ci humor.
Wziąłem dziewczynę za rękę i wyprowadziłem ją z domu.
- Lepiej Ci już? – Poczochrałem jej włosy.
- Troszkę. – Chwyciła moją ręke.
- Ech.. Ksymko. – Spojrzałem na nią.
- O co chodzi?
- Chodźmy na randkę. – Posłałem jej uśmiech.
- Czy ja się przesłyszałam? – Spojrzała na mnie z niedowierzeniem.
- Nie. – Chwyciłem mocno jej dłoń.
- No, ale gdzie możemy iść? – Spytała lekko zaczerwieniona.
- Może na basen?
- Okej.
Ksymko wróciła się do swojego domu po strój kąpielowy, a ja pędem leciałem do domu po kąpielówki. Chyba wziąłem wszystko. Zarzuciłem torbę na ramię i znowu biegiem leciałem do domu dziewczyny.
- O. Już jesteś? – Powiedziała zdziwiona.
- No tak.. W sumie mój dom nie jest tak daleko. Może po basenie pójdziemy do kina. – Uśmiechnąłem się do niej.
- J- Jasne. – Odwzajemniła uśmiech.
Ruszyliśmy w drogę. Kiedy byliśmy już na miejscu to oczywiście ja ją zaprosiłem, więc ja stawiałem. Zapłaciłem przy kasie i poszliśmy się przebrać. Kiedy się przebrałem to postanowiłem zaczekać na nią przy najbliższym basenie, ale zrezygnowałem i poszedłem do jakuzie.
- O tutaj jesteś! – Dziewczyna ruszyła w moją stronę.
- Ładnie Ci w tym stroju. – Zaczerwieniłem się i spojrzałem na dół.
- Oj przestań. Bo się zarumienię. – Spojrzała w dół.
<Ksymko :3>
Wziąłem dziewczynę za rękę i wyprowadziłem ją z domu.
- Lepiej Ci już? – Poczochrałem jej włosy.
- Troszkę. – Chwyciła moją ręke.
- Ech.. Ksymko. – Spojrzałem na nią.
- O co chodzi?
- Chodźmy na randkę. – Posłałem jej uśmiech.
- Czy ja się przesłyszałam? – Spojrzała na mnie z niedowierzeniem.
- Nie. – Chwyciłem mocno jej dłoń.
- No, ale gdzie możemy iść? – Spytała lekko zaczerwieniona.
- Może na basen?
- Okej.
Ksymko wróciła się do swojego domu po strój kąpielowy, a ja pędem leciałem do domu po kąpielówki. Chyba wziąłem wszystko. Zarzuciłem torbę na ramię i znowu biegiem leciałem do domu dziewczyny.
- O. Już jesteś? – Powiedziała zdziwiona.
- No tak.. W sumie mój dom nie jest tak daleko. Może po basenie pójdziemy do kina. – Uśmiechnąłem się do niej.
- J- Jasne. – Odwzajemniła uśmiech.
Ruszyliśmy w drogę. Kiedy byliśmy już na miejscu to oczywiście ja ją zaprosiłem, więc ja stawiałem. Zapłaciłem przy kasie i poszliśmy się przebrać. Kiedy się przebrałem to postanowiłem zaczekać na nią przy najbliższym basenie, ale zrezygnowałem i poszedłem do jakuzie.
- O tutaj jesteś! – Dziewczyna ruszyła w moją stronę.
- Ładnie Ci w tym stroju. – Zaczerwieniłem się i spojrzałem na dół.
- Oj przestań. Bo się zarumienię. – Spojrzała w dół.
<Ksymko :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz