czwartek, 20 marca 2014

Od Kutamo CD Rin

- To byłoby wszystko. - mężczyzna w średnim wieku włożył zapisane kartki do papierowej teczki - Dziękuję panu. Będziemy was informować na bieżąco o postępach w śledztwie. - uścisnął mi dłoń.
Dopiero za drzwiami odetchnąłem z ulgą. Jak znosiła to wszystko Rin? Ku mojemu zaskoczeniu, siedziała w poczekalni i uczyła kota aportować szczotkę do włosów. Chyba jednak nadmiar stresu jej szkodzi... Podszedłem do niej.
- Wszystko w porządku?
- Tak. Możemy już iść? - uśmiechnęła się promienie.
- Myślę, że tak. - włożyła szczotkę i kota do torebki - Idziemy?
Zwierzak wystawił łepek i miauknął żałośnie.
- Chyba nie podoba mu się nowe lokum.
- Będzie musiał wytrzymać, aż wrócimy do domu. - powiedziała spokojnie i skierowała się w stronę wyjścia.
Przyjrzałem się jej uważnie. Miała fantastyczną figurę... Odchrząknąłem i ruszyłem w ślad za dziewczyną.
Odprowadziłem Rin do bloku, w którym mieszkała.
- Nie wchodzisz? - spytała z lekką nutką żalu w głosie.
- Niestety muszę wracać do domu. Moja kuzynka będzie się martwić.
- Szkoda. - cmoknęła mnie w policzek - Do jutra. - szybko zniknęła za drzwiami klatki schodowej.
Przeczuwałem, że ta dziewczyna często będzie pakowała nas w kłopoty. No, komu w drogę... Stałem nadal wpatrzony w drzwi do budynku. Ciekawe co ona o mnie myśli...?


<Rin? :) >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz