- Co ty tam wiesz, to co napisałeś było świetne. – Uśmiechnęłam się do niego.
Naprawdę dobrze piszę. Nie wiem czemu wcześniej nic nie mówił. - Ale przecież schowałem to, jak mogłaś to znaleźć!? – Mruknąłem. - Nie, wcale tego nie schowałeś. Jak się obudziłam widziałam jak trzymałeś kartkę w ręce. – Zachichotałam. - Ale nie powinnaś tego zabierać. – Schował kartkę do kieszeni. - No okej, a ty nie powinieneś wchodzić jak się przebieram. – Powiedziałam obrażona. - Miałaś zapomnieć! - Oj już nieważne, chodź na śniadanie. – Chwyciłam go za rękę. - Nie powinniśmy się przebrać? - Po co? I tak moja siostra pojechała do swojego chłopaka, więc nie zobaczy Cię w piżamie. Nie ma się czego wstydzić. – Posłałam mu uśmiech po czym on odwzajemnił go. Ruszyliśmy w stronę kuchni. Zaczęłam robić śniadanie. - Z czym chcesz kanapkę? – Odwróciłam głowę w jego stronę. - Obojętnie. – Mruknął. Zrobiłam kanapki z szynką i zaparzyłam herbatę. - Nie sądzisz, że masz gorąco w mieszkaniu? – Oparł się o krzesło i zaczął bawić się włosami. - Wiem, trochę tu duszno. – Podeszłam do okna i otworzyłam je. Wygląda na to, że herbata jest już gotowa. Podałam mu talerz z jedzenie i kubek z ciepłą herbatą. - Smacznego. – Uśmiechnął się po czym zaczął jeść. <Kaito <3> |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz