czwartek, 27 marca 2014

Od Leo CD Aya

Lekko zdezorientowany zachowaniem dziewczyny, przytuliłem ją i delikatnie kołysałem. No cóż, nie mam zbyt dużego doświadczenia płcią przeciwną i nie sądziłem, że kobiety są tak... wrażliwe. Westchnąłem ukradkiem, czując jak moja koszulka przesiąka łzami. Czekałem cierpliwie... Ile? Długo... Głaskałem ją po włosach i ramieniu, aż wyczułem normalny rytm oddechu. Swoją drogą miała miły zapach włosów. Z dziwnych względów spodobało mi się trzymanie kogoś w ramionach. Kruche ciałko budziło we mnie odruch opiekuńczy. Co dalej? Uniosła nieco głowę i spojrzała na mnie ogromnymi, smutnymi oczami. Pociągnęła nosem i otarła mokry policzek.
- Lepiej? - spytałem cicho.
Nie chciałem kolejnego wybuchu płaczu.
- Już mi lepiej, głupi zboku... - wyszeptała.
Po raz kolejny westchnąłem i wstałem z dziewczyną na rękach.
- Wracamy do domu? Czy masz ochotę na coś szczególnego?
- Głupi, głupi...! - zakryła twarz dłońmi - Jak ja teraz pokarzę się na ulicy z czerwonymi oczami? To wszystko twoja wina! - rozpłakała się na dobre.
- Rozumiem, czyli do mnie... To niedaleko. Ominiemy ulice i będziesz mogła spokojnie doprowadzić się do porządku. - powiedziałem pocieszająco.
Niestety nie wyglądała na zadowoloną...

<Aya, nie płacz... :(>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz