czwartek, 20 marca 2014

Od Kutamo CD Nelly

Wiedziałem, że Nelly jest bardzo zamkniętą osobą. Nie chciałem naciskać, na wszystko przyjdzie czas. Tymczasem trzymając ją za rękę, odprowadziłem dziewczynę do mieszkania. Zdawała się być zmęczona dzisiejszymi wydarzeniami. Może powrót osoby z przeszłości wiązał się z bolesnymi wspomnieniami. Niestety nie mogłem ich wymazać i zastąpić szczęśliwszymi. Przed blokiem usiedliśmy na ławce osłoniętej wysokim żywopłotem od reszty świata. Delikatnie głaskałem jej dłoń.
- Nelly, zawsze możesz na mnie liczyć.
Zdawała się nieobecna i niewrażliwa na bodźce zewnętrzne. Zamknęła się w swoim małym świecie, z którego nie potrafiłem jej wyciągnąć. Na razie,... mam nadzieję. 
- Wiem... - uśmiechnęła się smutno. 
Nie zdawałem sobie dotychczas sprawy, jak była mi bliska... Pogładziłem ją po policzku. Cofnęła głowę nieco speszona tym gestem.
- Przepraszam. - wyszeptałem - Powinienem już iść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz