Zatkało
mnie to trochę. Po 1 ojciec uciekł a po 2 wszystkiemu przyglądała się
moja mama która po chwili uśmiechnęła się i poszła se, ta po prostu.
- H-Hikaru .
-Wiem , jestem idiotą. Wybacz mi , to - wstał i kierował się do wyjścia.
- Zaraz ! Gdzie idziesz ?
Odwrócił się i popatrzył na mnie.
-No
bo ja Eee... wiesz bo..Ymm..no.. -Nie mogłam tego powiedzieć, nie wiem
czemu. No dalej ksymko, odwagi ! Zrobisz to a potem już będzie z górki.
Cholera kobieto , czemu ty nie potrafisz powiedzieć 2 prostych słów ?!
-Czemu się tak Zamyśliłaś?
- Ja? Nie, skądże .
-Czego się boisz.
-Niczego -skłamałam.
-Trzęsiesz się.
- Bo boję się twojej reakcji !
- Na co ?
- Na to co powiem.
Popatrzył się pytająco.
- Kocham cie idioto ..
<TaDa xD Hikaru>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz