Próbowałem wyczytać jego myśli, ale po prostu mogłem dowiedzieć się tylko 1/100 z tego co on tam ukrywa, co kurde ze mną jest ? Albo z nim .. Nie mam pojęcia czy jak z nim pójdę nie będzie jakiejś zasadzki czy coś ale chyba uczeń nie zrobiłby coś takiego drugiemu uczniowi tej samej Akademi , hę ?
- No dobra .
Ruszyłem za nim , po chwili doszliśmy do jakiegoś starego, opuszczonego budynku , w środku na samym końcu korytarza stał facet ubrany całkowicie na czarno.
- Jaka była umowa ? Tylko ty . - warknął .
- On jest wtajemniczony - mruknął Kutamo.
- Ma stąd wyjść albo z tego wszystkiego nici kolego.
- Ichiro , wyjdź . - powiedział zrezygnowany .
Wyjść ? Co do cholery ? Wlókł mnie tu po to żebym stał jak ten idiota w jakimś innym pomieszczeniu?! Śmieszne .. Ale wyszedłem . Bo łączność z myślami innych mam długą ..
Słyszałem przez drzwi tylko szepty ale doskonale wiedziałem co on sobie tak myśli , więc wkurzony otworzyłem te drzwi i złapałem faceta za marynarkę .
- Niezły plan cwaniaku - wyszczerzyłem się wrednie - Ale ci nie wyjdzie .
- Czyżby gość od czytania w myślach ? Sprytne Kutamo ... Ale i tak to mi nie przeszkodzi w zlikwidowaniu cię i przy okazji jego . - wyrwał mi się i wyciągnął broń .
- Nie radzę - zaśmiałem się i wyciągnąłem miecz .
- Myślisz że tą wykałaczką mi coś zrobisz ?
- Nie myślę , ja to wiem .
Oboje z Kutamo ruszyliśmy na mężczyznę .
< Weny nie mam ;// Kutamo ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz