piątek, 21 marca 2014

Od Rill CD Ginewry


Rozsiodłałyśmy konie i i zaprowadziłyśmy je na pastwisko. Piętnaście minut później stałyśmy już przed Akademią.
- Nie wiedziałam, że on też tu chodzi. - pokręciłam głową z niedowierzaniem.
Akinori był... specyficzny i nie potrafiłam go sobie wyobrazić siedzącego grzecznie na wykładach.
- Wielokrotnie mnie czymś zaskakiwał. - powiedziała cichutko.
Przyjrzałam się jej uważnie. Gdzie podziała się ta odważna dziewczyna, która bez wahania podążyła tropem morderców? Widać i ona stanowiła zagadkę.
- To co teraz? Rozdzielamy się, czy szukamy razem?
- Nie...! - w jej oczach błysnęło lekkie przerażenie - Poszukamy razem. - dodała po chwili.
Miała w sobie dziwną siłę i odwagę, a jednocześnie wśród ludzi wydawała się zagubiona i samotna. Podrapałam się w głowę zdezorientowana.
- Ok. To może najpierw poszukamy w budynku?
Skinęła głową i ruszyła niepewnie w stronę wejścia. Niestety chłopaka nigdzie nie było. Odważyłam się nawet zajrzeć do męskiej toalety. Nic. Zapadł się pod ziemię.
- Może na zewnątrz? - zaproponowała nieśmiało.
Rzeczywiście znalazłyśmy go na tyłach szkoły. Ginewra bez wahania skierowała kroki w stronę chłopaka.


<Ginewra? ;)>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz