- To co teraz? - spytałam pospiesznie. Nie chciałam dopuszczać do kolejnej sprzeczki między nimi.
- Ale przecież... tyle spraw jest niewyjaśnionych. - odpowiedziała Rill, znacząco patrząc na Akinori'ego.
- Chyba dałem ci już wystarczająco dużo powodów, dla których powinnaś mi ufać. - odparł pozbawionym emocji głosem.
- W takim razie, masz jakiś konkretny plan?
- ...Nie. - przyznał się niechętnie po chwili milczenia. - Ale może wy coś wymyśliłyście? - podjął, spoglądając tylko na mnie.
Nagle do głowy przyszedł mi pewien desperacki pomysł.
- Bo ja potrafię przybrać postać zwierzęcia. Więc... może jakoś... przemienię się w coś małego, i... - przerwałam zdziwiona.
Rill przymknęła powieki i zbladła. Jakby znowu miała wizję. Jednocześnie nieświadomie osunęła się na ramię Aki'ego.
- Ale przecież... tyle spraw jest niewyjaśnionych. - odpowiedziała Rill, znacząco patrząc na Akinori'ego.
- Chyba dałem ci już wystarczająco dużo powodów, dla których powinnaś mi ufać. - odparł pozbawionym emocji głosem.
- W takim razie, masz jakiś konkretny plan?
- ...Nie. - przyznał się niechętnie po chwili milczenia. - Ale może wy coś wymyśliłyście? - podjął, spoglądając tylko na mnie.
Nagle do głowy przyszedł mi pewien desperacki pomysł.
- Bo ja potrafię przybrać postać zwierzęcia. Więc... może jakoś... przemienię się w coś małego, i... - przerwałam zdziwiona.
Rill przymknęła powieki i zbladła. Jakby znowu miała wizję. Jednocześnie nieświadomie osunęła się na ramię Aki'ego.
< Rill? :) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz