Zaczęłam przedzierać się przez gęstwinę,
nie robiąc przy tym najmniejszego hałasu. Przynajmniej pod tym względem
niski wzrost mi odpowiadał; byłam w swoim żywiole.
Wkrótce zakończyłam mozolną wędrówkę.
- To tu... - powiedziałam cicho, wskazując budynek.
- Przecież już to mówiłaś - zauważyła Rill.
- To tu powinni być... - nie zwróciłam uwagi na jej słowa.
Nareszcie miałam okazję poznać zabójców. Czułam podekscytowanie, a zarazem strach i niepewność.
Wreszcie ruszyłam z miejsca.
Nie zastanawiając się już więcej, podeszłam do budynku i płynnym ruchem otwarłam skrzypiące, wiekowe drzwi.
Wnętrze mnie zaskoczyło. Zamiast ludzi ujrzałam powywracane meble oraz wyrwane kartki walające się po podłodze,
Podniosłam najbliższą z nich.
Napis głosił "Nie szukajcie dalej. Nie znajdziesz nas."
< Rill? Nie ma weny ;c >
Wkrótce zakończyłam mozolną wędrówkę.
- To tu... - powiedziałam cicho, wskazując budynek.
- Przecież już to mówiłaś - zauważyła Rill.
- To tu powinni być... - nie zwróciłam uwagi na jej słowa.
Nareszcie miałam okazję poznać zabójców. Czułam podekscytowanie, a zarazem strach i niepewność.
Wreszcie ruszyłam z miejsca.
Nie zastanawiając się już więcej, podeszłam do budynku i płynnym ruchem otwarłam skrzypiące, wiekowe drzwi.
Wnętrze mnie zaskoczyło. Zamiast ludzi ujrzałam powywracane meble oraz wyrwane kartki walające się po podłodze,
Podniosłam najbliższą z nich.
Napis głosił "Nie szukajcie dalej. Nie znajdziesz nas."
< Rill? Nie ma weny ;c >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz