A-Ale ja nie chce! - wszystko mnie bolało. Musiałam oberwać mocno w głowę, bo przytuliłam sie do chłopaka...
- H-Hej... Co Ty robisz? - w jego głosie nie dało sie ukryć zdziwienia. Nic nie odpowiedziałam. Ból nasilał mi sie. - Aya... Co sie dzieje? - chłopak usadził mnie na trawie i sam usiadł obok mnie - Co Cie boli? - niepewnie położył dłoń na mojej głowie. Widać, że obawiał sie ataku z mojej strony. Spojrzałam sie na niego. Oczy miałam całe czerwone od płaczu... - Leo, nie tym razem... - oparłam głowę o jego ramie. - Ale co nie tym razem?! - Jak będę czuć sie lepiej, to i tak łomot Ci spuszczę... - uśmiechnęłam sie ledwo, a chłopak zaśmiał sie krótko... - Wiesz co, z Tobą nie można sie nudzić... - spojrzał na mnie kontem oka - Co Cie dokładnie boli? - Idiotyczne pytania zboczeńcu... - wygięłam sie lekko - wszystko - powiedziałam z bólem w głosie - Dlaczego jesteś taki głupi?! Co Ci przyszło do głowy, żeby tak mnie poturbować?! - Em... Przypadek? - Wiem, że mnie nie lubisz, ale nie musisz być aż taki dla mnie! - wybuchnęłam jeszcze większym płaczem - Leo! Ty głupi zboku! - ścisnęłam jego dłoń... <Leo? Shit, brak weny xd> |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz