Popatrzyła na początku na jedzenie i na uśmiechniętego chłopaka...
- Coś taki zadowolony?! - warknęłam
- Ja? - zaśmiał się - wcale nie... Jedz, bo lody Ci się rozpuszczą.
Popatrzyłam na lody truskawkowe. Wzięłam chyba trzy, czy cztery łyżki i
przestałam jeść je dalej. Zaczęło kręcić mi się w głowie.
- Co? Najadłaś się już? Nie żartuj sobie... - zaśmiał się - Jeszcze kawa przed Tobą.
- L-Leo.. - wyszeptałam.
- Hę? - chłopak mocno się zdziwił, bo pierwszy raz wymówiłam jego imię - Aya, co się dzieje? - ukucną naprzeciw mnie.
- Leo... Ty zboczony głupku. - wydyszałam to i zaczęłam kaszleć.
- Aya! Co się dzieje?
Ledwo co rozumiem co Leo do mnie mówi. Nie widzę go wyraźnie, bo oczy mi
się sklejają. Co się dzieje ze mną? Może rzeczywiście mocno uderzyłam
się w głowę? Nie wiem... A raczej nie pamiętam, bo zemdlałam...
<Leo? dedłam? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz