czwartek, 3 kwietnia 2014

Od Leo CD Aya


Otworzyłem szeroko oczy. Zachowanie Ayi mocno mnie zaskoczyło.
- Musiałaś mocno oberwać w głowę... - widząc jej łzy w oczach, ugryzłem się w język.
Przytuliłem dziewczynę, już nie protestowała. Gładziłem jej włosy, czekając aż przestanie płakać. Po dłuższej chwili Aya uspokoiła się i tylko czasem pociągała nosem.
- Masz ochotę na małe śniadanie księżniczko?
- Nie mów do mnie księżniczko...! - wymamrotała wtulona we mnie.
Zawinąłem ją w koc i zaniosłem do pokoju na sofę.
- Przygotuję coś lekkostrawnego, a ty pooglądaj telewizor. - podłożyłem jej poduszkę pod plecy i przysunąłem pilota.
Wydawała się cicha, spokojna i chyba odrobinę zawstydzona. Na odchodne posłała mi słaby uśmiech. W kuchni szybko uwinąłem się z naleśnikami nadziewanymi słodkim sosem śmietanowym z bananami. Oblałem je jeszcze czekoladą i rozlałem do kubków ciepłe kakao. Zaniosłem małą ucztę do pokoju i postawiłem na stole. Na twarzy Ayi od razu pojawił się rozmarzony uśmiech.
- Smacznego, mała. - podsunąłem jej talerz pod nos.
Dziewczyna z apetytem zabrała się do jedzenia.


<Aya? Smakuje? >

wtorek, 1 kwietnia 2014

Od Ginewry CD Rill/Akinori'ego


- T-tak. - odpowiedziałam niepewnie po krótkim namyśle. Ufałam jej, ale świadomość, że przez swoje wizje może dostrzec to, czego nigdy nie wyjawiłam, napawała mnie niepokojem. Jak wszystko inne.
- Zobaczyłam cię w ciemnym pomieszczeniu. Byłaś lisem... A niedaleko przy stoliku siedziała dwójka mężczyzn. - wyjaśniła, gdy już nieco ochłonęła.
- Co to oznacza? Że... że to się wydarzy? - spytałam zaciekawiona.
- Moja wizja tym razem była czymś w rodzaju wskazówki.
- I co teraz...?
Nim Rill zdążyła odpowiedzieć, Akinori przemówił.
- Gdzie dokładnie oni byli? - spojrzał w jej oczy.
- Ciemny pokój, stolik i jakaś skrzynia w rogu. To wszystko, co pamiętam. Spuściła wzrok. Mówiła niedbale, jakby to nie miało znaczenia.
- Skrzynia? - zainteresował się.
- Tak...
- Wiem, gdzie to może być. Jeśli mówisz prawdę, odzyskałaś moje zaufanie. - powiedział do Rill.
- Kiedy ruszamy? - zapytałam.
- Teraz. Chodźcie. - ruszył naprzód, nie zdradzając nic więcej.
Chciałam pójść w jego ślady, ale najpierw rzuciłam pytające spojrzenie na przyjaciółkę.
- Ja chyba zostanę... - odparła cicho.

< Rill? ;) >

Od Aya CD Leo

Strasznie źle sie czułam. Nie wiem, co zdarzyło sie po tym jak zemdlałam. Nie pamiętam. Chyba słabo sie poczułam, czy coś. Jednak najbardziej zszokowało mnie to, co zobaczyłam dziś rano. Lekko otwieram oczy, a obok mnie leży ten zboczeniec Leo. Zaczęłam krzyczeć...
- C-Co sie dzieje?! - chłopak zerwał sie, usiadł i popatrzył sie na mnie - Obudziłaś mnie - ziewnął i położył sie...
Co do jasnej cholery sie stało?! Co ja robie razem z nim w łóżku?! Jaja se ze mnie robi?! Szybko sie podniosłam, lecz nie zeszłam z łóżka. Patrzyłam na chłopaka z góry rozzłoszczona...
- Co jest? - popatrzył na mnie kontem oka
Ścisnęłam pięści i oczy. Chłopak wiedział, co zaraz sie stanie, dlatego szybko wstał z łóżka i wybiegł z pokoju. Pobiegłam za nim. Ganiałam go, by mu dowalić, a on tylko sie śmiał. Po chwili dogoniłam go i chwyciłam z ramie. Niestety Leo jest dla mnie za silny. Wziął mnie na ręce i położył na kanapie i sam na mnie usiadł.
- C-Co Ty robisz zboczeńcu jeden?! - zaczęłam sie wyrywać.
- Posłuchaj..! - starał sie jakoś mnie uspokoić - masz wstrząs mózgu i nie możesz za bardzo sie wysilać! - popatrzył na mnie - Poza tym zasługuje na pobicie, skoro byłem cały czas przy Tobie i sie Tobą do późna zajmowałem?
- W-Wstrząs... m-mózgu? - głos mi zadrżał.
- Tak... - chłopak usiadł obok mnie.
Przez chwile leżałam w ciszy. W końcu podniosłam sie i popatrzyłam na chłopaka...
- Idiota! - wrzasnęłam i pocałowałam chłopaka czule w usta. Z oczu wypłynęły mi łzy...

<Leo? Mrrr... xd>