Okazało się jednak że dyrektorka wcale jeszcze nie padła , ahh ta nadzieja .
- Oddawaj to !
Odwróciłam się gwałtownie i posłałam jej wredny uśmiech . Widać że ledwo co wstaje także spokojnie nie ma się już co bać.
- Daj se już spokój . - pociągnęłam Rill i wyszłyśmy z pokoju .
- Luka ona na tym nie skończy ...
- Trudno , o tym będziemy martwić się później . Strasznie chce mi się pić , pójdziemy do sklepu- zapytałam.
- Jasne .
Dotarłyśmy do małej kawiarenki .
- Co chcesz ?
- Weź mi tylko ciastko - odpowiedziała .
- Jakie ?
- Orzechowe
Nie wiem czy to dobry pomysł wiem że powinnam wziąć sobie sok albo wodę ale wzięłam kawe .
- Ciastko orzechowe i kawę poproszę .
Zapłaciłam i poszłam do Rill czekać na zamówienie , przynoszą tu sami .
- Jak sądzisz , wróci ?
- Na pewno, ale poradzimy sobie - uśmiechnęłam się .
< Nie wiedziałam co napisać ;_; Rill ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz