- Moje życie się odmieni, i nie tylko moje...
- Co masz na myśli?
- Ten demon już nie przyczepi się ani do mnie, ani do niczego innego.
- Dobro dla świata...
-Dobra, nie rozmażajmy się tu za bardzo, bo nic nie zrobimy... - zaśmiał się. Zrobiło mi się jakoś raźniej, a po chwili śmiałam się razem z nim.
* * *
Resztę czasu jakoś spędziliśmy. Zamówiłam do domu pizze, obejrzeliśmy film. Koss wybierał. Jego wybór padł na horror. Zgodziłam się. Podobno miało to pomóc przy walce w nocy. Na ekranie łaziły różne zmory, lała się krew. Nie mogłam na to patrzeć. Ukrywałam twarz w dłoniach, i co jakiś czas pytałam się czy już mogę patrzeć. Potem się już przyzwyczaiłam i oglądałam normalnie. Następnie wybiła kolej na mnie. Wybrałam dramat.
Czas nam miło leciał, a nie zauważyliśmy, że robi się ciemno...
- Co masz na myśli?
- Ten demon już nie przyczepi się ani do mnie, ani do niczego innego.
- Dobro dla świata...
-Dobra, nie rozmażajmy się tu za bardzo, bo nic nie zrobimy... - zaśmiał się. Zrobiło mi się jakoś raźniej, a po chwili śmiałam się razem z nim.
* * *
Resztę czasu jakoś spędziliśmy. Zamówiłam do domu pizze, obejrzeliśmy film. Koss wybierał. Jego wybór padł na horror. Zgodziłam się. Podobno miało to pomóc przy walce w nocy. Na ekranie łaziły różne zmory, lała się krew. Nie mogłam na to patrzeć. Ukrywałam twarz w dłoniach, i co jakiś czas pytałam się czy już mogę patrzeć. Potem się już przyzwyczaiłam i oglądałam normalnie. Następnie wybiła kolej na mnie. Wybrałam dramat.
Czas nam miło leciał, a nie zauważyliśmy, że robi się ciemno...
<Koss?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz