środa, 5 marca 2014

Od Nelly

Był ładny poranek. Nelly wstała niewyspana. Stała w łazience przed lustrem i przecierała zaspane oczy. Doprowadziła się do porządku i wyszła z łazienki. Ubrała swoją ulubioną sukienkę i założyła ukochane rajstopy. Zadowolona szła w stronę drzwi, omijając niechlujnie porozrzucane skrawki materiałów. Wyszła ze swojego mieszkania i zamknęła drzwi. Chwilkę zajęło jej pokonanie schodów, zaraz była już na podwórku. Zauważyła, że ludziom dzisiaj zbytnio się nie spieszy. Przemierzali spokojnie chodniki we własnym rytmie. Uradowana sielskim wręcz krajobrazem, skierowała się w stronę swojej nowej szkoły.
*
Budynek był ogromny, w pełnym słońcu przytłoczył dziewczynę swoim majestatem. Westchnęła i weszła do środka. Szła długim korytarzem, który zdawał się nie mieć końca. Po dłuższej chwili dostrzegła jakiegoś chłopaka.
- Ej! - krzyknęła, pomachała ręką i podeszła bliżej.
- Mogłbym poprosić o pomoc? - uśmiechnęła się.
<Ktoś chętny? ^^">

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz