niedziela, 9 marca 2014

Od Nelly CD Kutamo

Mężczyzna uśmiechnął się szyderczo i przełknął ślinę.
- To nie jest żadna tajemnica. Chociaż możliwe, że ona sama ją ukrywa - spojrzał w bok.
-  Nie przerywaj - wycedził chłopak przez zaciśnięte zęby.
- Spokojnie, bez agresji - zaśmiał się - wcześniej nazywała się Ursula. Widocznie teraz ukrywa się pod innym imieniem. Wisz ile musiałem jej szukać? Aż sam zastanawiałem się, czy płacą mi wystarczającą ilość pieniędzy. Zdążyła uciec dosyć daleko. Ze Szwecji do Rivendell na serio jest spory kawałek. Chłopcze, postaw mnie, nie chcę z tobą walczyć, bo na razie nie widzę takiej potrzeby - chłopak postawił go na ziemi, jednak przytrzymał mocno jego ramię, by czasem nie uciekł.
- Mów dalej.
- A co chcesz wiedzieć?
- Dlaczego za nią łazisz? - warknął.
- Ktoś zapłacił mi dużo pieniędzy za to, bym ją odnalazł. Stworzyłem ją i mi również powierzono odnalezienie jej.
- Stworzyłeś?
- Dokładnie, ona nie jest człowiekiem, aczkolwiek nabyła cechy ludzkie dzięki magii - mruknął mężczyzna.
Chłopak zdębiał. Bez wątpienia nie spodziewał się takiego obrotu wydarzeń. Zamilkł na dłuższą chwilę i z zamyślenia wyrwał go znajomy głos.
- Koss! Do ch*lery jasnej! 
To była oczywiście Nelly. Stała w drzwiach akademii i zasłaniała oczy ręką. Podbiegła do nich czym prędzej i prawie się wywaliła, ale utrzymała rówowagę. To ona przyciągnęła teraz jego uwagę. A mężczyzna w czerni? Rozpłynął się w powietrzu. Ręka chłopaka, która wcześniej przytrzymywała natręta tkwiła bezcelowo w powietrzu, schował ją do kieszeni. Nelly spojrzała na niego.
- Gdzie on zniknął?! - rozejrzał się, a ona odsłoniłą oczy.
- On również włada magią - spuściła wzrok - jest znacznie ode mnie znacznie silniejszy. W końcu jestem tylko jego tworem - spojrzała na chłopaka.
- Możesz mi wszystko wyjaśnić? - chłopak spojrzał na nią, był zdenerwowany. Nadal nie rozumiał, chociaż mężczyzna uchylił mu rabek całej historii. Był to jedynie wstęp do fabuły, która była jeszcze bardziej skomplikowana niż się wydawało.
Nelly bez słowa odwróciła się i ruszyła  w stronę akademii.
- Zrezygnował - spojrzała na swoją dłoń i powiedziała szeptem.

<Koss? ^-^ Się tajemniczo zrobiło XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz