Nelly wstała kilka godzin poźniej. Otworzyła swoje lekko smuchnięte oczy, które nadal były znurzone snem. Usiadła na krawędzi łóżka. Rozejrzała się i westchnęła. Spojrzała na chłopaka obok. Spał. W sumie dziewczyna mu się nie dziwiła. Ostatnie wydarzenia były dość... przytłaczające? Uśmiechnęła się do siebie i podniosła z łóżka. Postanowiła po raz kolejny udać się na krótką przechadzkę po domu. Lubiła znać otoczenie, w którym przebywa. Dawało to jej jako takie poczucie bezpieczeństwa. Ruszyła powoli przez pokój. Stopy stawiała na ziemi delikatnie, jakby nic nie ważyła. Nie chciała nikogo budzić i postanowiła rozkoszować się samotnością.
Po raz kolejny wylądowała na korytarzu. Ręką przejechała po ścianie. Jej oczom ukazała jej się łazienka. Marzyła jej się kąpiel lub chociaż odświeżający prysznic. Pomyślała, że domownicy nie będe mieli nic przeciwko temu, by się wykąpała. Weszłą więc do tego pomieszczenia i zdjęła z siebie sukienkę i bieliznę. Weszła pod prysznic i odkręciła kurek. Ciepły strumień zaczął oblewać jej ciało, a ona westchnęła z uśmiechem na ustach. Po plecach przebiegła fala przyjemnych dreszczy, a jej blade dotąd usta lekko się zaróżowiły. Możnaby powiedzieć, że nieco odżyła. Chwilę jej zajęło umycie swoich w cholerę gęstych włosów, ale jakoś się udało. Zakręciłą wodę i wygramoliła się spod prysznica. Spojrzała na siebie w lustrze. W jej jeszcze pustych przed chwilą oczach zagościły radosne iskierki, a usta nabrały uroczej wręcz barwy. A na polikach zagościły dziewczęce rumieńce. Nelly pożyczyła szczotkę, która pewnie należała do Rill i rozczesała mokre włosy. Dodatkowo wypatrzyła gdzieś ręcznik, wzięła go i owinęła się nim od piersi w dół. Posprzątała nieco w łazience i udała się z rzeczami do pokoju Kutamo.
<Koss? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz