niedziela, 9 marca 2014

Od Luki CD Natsuo

Obudziłam się równo o 10:30 ale Tsu już nie było. Ciekawe gdzie on jest.. Wyglądałam jak typowy szop więc przebrałam się i ogarnęłam w łazience , nadal widziałam szopa.. Ale może troche mniejszego? Zeszłam na dół , uśmiechem przywitała mnie mama Natsuo .
- Wie pani gdzie jest Natsuo ?
- Nie mam pojęcia - uśmiechnęła się podejrzliwie , ewidentnie jego mama coś wiedziała. Czy to jakiś spisek przeciwko mnie?
- Niedługo wróci. A poza tym  co chciałabyś na śniadanie ?
- Nie jestem głodna dziękuje - skłamałam , po prostu u kogoś obcego w domu czuje się trochę niezręcznie ale Pani Gushiken najwidoczniej uważała że jej pytanie wcale nie było pytaniem..
- Zrobie ci naleśniki .
- Nie trzeba , naprawdę .
- Ale zrobię - wciąż się uśmiechała .
Trzeba przyznać , jego mama genialnie gotuje.
- Dziękuje . - mruknęłam i odeszłam od stołu - Ja już chyba pójde i za wszystko jeszcze raz dziękuje.
Wyszłam a koło furtki zobaczyłam wchodzącego Natsuo, trochę się zdziwił.
- Gdzie byłeś ? - zapytałam .
- Ja ? Nigdzie .. - powiedział , wręczył mi pluszową owieczke i bransoletkę .
- N-Natsuo .. Jejku , dziękuje - przytuliłam go . - Ja muszę już iść , yy dyrektorka w domu dziecka pewnie się denerwuje - mruknęłam smutno .
- Rozumiem - odparł zawiedziony .
Odwróciłam się , dobra .. Raz kozia śmierć . Zrobie to a aa.. potem uciekne co u mnie jest normą. Podeszłam i lekko go pocałowałam . O boże luka .. Coś ty .. Zrobiła . Popatrzyłam się na niego a potem pobiegłam do siebie . Dyrektorka robiła mi wywiad gdzie byłam itp . Na końcu poprosiła mnie żebym wyszła do sklepu. Wiem że jutro nie zjawie się w Akademii , znów zrobiłam coś gwałtownie..Ciekawe co on sobie pomyślał ! Jestem idiotką.. Ubrałam kurtkę i wyszłam .Na zewnątrz zobaczłam znajomą osobę .. O jezu to był Natsuo . Szybko zawróciłam do domu lecz on mnie zauważył.
- Luka .
Odwróciłam się do niego gapiąc się w ziemię ..
- Przepraszam .
< Natsuo ? MĘSZU XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz