środa, 12 marca 2014

Od Luki CD Natsuo

Natsuo to Głupek...słodki Głupek. Ale jak go znajdą to przecież .. o boże w co on się wpakował , żałuję teraz że w oknach nie ma krat. Jak ta kobieta go dorwie to po nim .
- Natsuo nie możesz tu być.
- Wyjdę jeśli powiesz mi patrząc w oczy że nie chcesz mnie już więcej widzieć, a nie za sprawą dyrektorki.
No super. Przecież on wie że tego nie powiem.Otworzyłam okno, na szczęście mieszkam na 1 piętrze wiec nie jest wysoko.
- Musisz iść -powiedziałam patrząc na ścianę.
- Patrz w oczy.
- Nie potrafię.
Nastąpiła chwila ciszy.
- O co w tym wszystkim chodzi luka ? Co ta kobieta od ciebie chce ?
- Ochrony - westchnęłam - To jest moja ciotka, czyli m.in. siostra mojej mamy. Mama gdy była w szpitalu dala mi coś co znaczyło dla niej bardzo wiele. Naszyjnik w której uwięziona jest jej dawna moc, mówiła że nikt nie może tego zniszczyć bo nikt nie zawładnie tak potężną mocą, stanie się potworem chcącym zlikwidować całą ludzkość.
- Gdzie on jest ?
- Ma go ciotka, jeżeli będę posłuszna jej do końca życia nic z nim nie zrobi.. Wzięła bym go już dawno gdyby dyrektorka nie posiadała tez mocy większej ode mnie, mocy cienia. Ogień nie ma z tym szans.
Chwilę się zastanawiał po czym chciał wyjść.
- Tsu co ty do cholery kombinujesz ?! - wyszłam przed niego tym samym nie pozwalając mu wyjść przez drzwi.
- Luka otwórz.
- Zapomnij.
Usłyszałam kroki.
- Tsu Chowaj się do szafy, już !
Schował się a do pokoju weszła ciotka.
- Luka, miałam pomysł by tego tam chłopaka od ciebie tez zrobić moim niewolnikiem.
- Nie - warknęłam, o tak przyznaje to było warknięcie bo dyrektorka aż się trochę odsunęła.
- A ty co masz do gadania ?! Tylko musisz powiedzieć Mi gdzie on mieszka.. albo wiesz co zrobię- uśmiechnęła się wrednie.
Naszyjnik - Tsu , Tsu - naszyjnik . Jezu co to ma być! Jakieś wybory ?!
- Nic nie zrobisz ...
- To tylko twój kolega co ci tak kobieto zależy, co zakochałaś się od pierwszego wejrzenia czy jak?! -zaczęła się śmiać. - Jesteś równie naiwna jak twoja matka.. zaufała swojej siostrze wsiadając do mojego samochodu z twoim ojcem i poniosła tego konsekwencje.
Wyglądałam teraz jak nie wiem co, byłam cała blada i wściekła.
- To niemożliwe .. Jak mogłaś.
- Skończysz tak samo jak nie powiesz mi gdzie on mieszka.
- Za żadne skarby Ci tego nie powiem .
Wyszła zdenerwowana .
- Tsu musisz uciekać, natychmiast. Nic cie tutaj w moim towarzystwie dobrego nie spotka..


< Tsu ? Taka wena z rana XD >



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz