Natsuo to Głupek...słodki Głupek. Ale jak go znajdą to przecież .. o
boże w co on się wpakował , żałuję teraz że w oknach nie ma krat. Jak ta
kobieta go dorwie to po nim .
- Natsuo nie możesz tu być. - Wyjdę jeśli powiesz mi patrząc w oczy że nie chcesz mnie już więcej widzieć, a nie za sprawą dyrektorki. No super. Przecież on wie że tego nie powiem.Otworzyłam okno, na szczęście mieszkam na 1 piętrze wiec nie jest wysoko. - Musisz iść -powiedziałam patrząc na ścianę. - Patrz w oczy. - Nie potrafię. Nastąpiła chwila ciszy. - O co w tym wszystkim chodzi luka ? Co ta kobieta od ciebie chce ? - Ochrony - westchnęłam - To jest moja ciotka, czyli m.in. siostra mojej mamy. Mama gdy była w szpitalu dala mi coś co znaczyło dla niej bardzo wiele. Naszyjnik w której uwięziona jest jej dawna moc, mówiła że nikt nie może tego zniszczyć bo nikt nie zawładnie tak potężną mocą, stanie się potworem chcącym zlikwidować całą ludzkość. - Gdzie on jest ? - Ma go ciotka, jeżeli będę posłuszna jej do końca życia nic z nim nie zrobi.. Wzięła bym go już dawno gdyby dyrektorka nie posiadała tez mocy większej ode mnie, mocy cienia. Ogień nie ma z tym szans. Chwilę się zastanawiał po czym chciał wyjść. - Tsu co ty do cholery kombinujesz ?! - wyszłam przed niego tym samym nie pozwalając mu wyjść przez drzwi. - Luka otwórz. - Zapomnij. Usłyszałam kroki. - Tsu Chowaj się do szafy, już ! Schował się a do pokoju weszła ciotka. - Luka, miałam pomysł by tego tam chłopaka od ciebie tez zrobić moim niewolnikiem. - Nie - warknęłam, o tak przyznaje to było warknięcie bo dyrektorka aż się trochę odsunęła. - A ty co masz do gadania ?! Tylko musisz powiedzieć Mi gdzie on mieszka.. albo wiesz co zrobię- uśmiechnęła się wrednie. Naszyjnik - Tsu , Tsu - naszyjnik . Jezu co to ma być! Jakieś wybory ?! - Nic nie zrobisz ... - To tylko twój kolega co ci tak kobieto zależy, co zakochałaś się od pierwszego wejrzenia czy jak?! -zaczęła się śmiać. - Jesteś równie naiwna jak twoja matka.. zaufała swojej siostrze wsiadając do mojego samochodu z twoim ojcem i poniosła tego konsekwencje. Wyglądałam teraz jak nie wiem co, byłam cała blada i wściekła. - To niemożliwe .. Jak mogłaś. - Skończysz tak samo jak nie powiesz mi gdzie on mieszka. - Za żadne skarby Ci tego nie powiem . Wyszła zdenerwowana . - Tsu musisz uciekać, natychmiast. Nic cie tutaj w moim towarzystwie dobrego nie spotka.. < Tsu ? Taka wena z rana XD > |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz