poniedziałek, 17 marca 2014

Od Kutamo CD Rin




Po raz kolejny przeszedłem wzdłuż całego pokoju. Gdzie podziewała się Rin? Zatrzymałem się przy oknie. Słońce zachodziło, barwiąc wszystko purpurą. Biały kociak łasił się o moją nogę, wyrywając mnie z zamyślenia.
- Co powiesz na mały spacer? - spojrzałem na zwierzaka.
Miauknął cicho w odpowiedzi. Podniosłem malca z ziemi i włożyłem za rozpiętą bluzę. Kociak wystawił łepek nad zamkiem błyskawicznym.
- Wiem, że ci nie wygodnie, ale Rin zabiłaby mnie, gdybym cię zostawił samego.
Na szafce przy wejściu dostrzegłem klucze.
- Świetnie. - mruknąłem pod nosem.
Zamknąłem drzwi i schowałem klucze do kieszeni. Już przed budynkiem rozejrzałem się zdezorientowany. Gdzie tu jest najbliższy sklep? Zaczepiłem starszą kobietę.
- Przepraszam, szukam... - niesforny kociak wystawił głowę z bluzy - No właśnie...
Kobieta spojrzała na mnie z uśmiechem. Jednak nim zdążyła cokolwiek powiedzieć, wyminąłem ją i podbiegłem do Rin. Pojawiła się niespodziewanie w tłumie ludzi.
- Co ci się stało?! Kto... - rzuciła torbę z zakupami na ziemię i bez słowa przytuliła się do mnie. Odskoczyła zaskoczona, kiedy usłyszała miauknięcie kota.
- Co...? - parsknęła śmiechem i poczochrała zwierzaka - Wracajmy do domu. - uśmiechnęła się przez łzy.
Zdezorientowany objąłem ją ramieniem, podniosłem zakupy i zaprowadziłem bezpiecznie do mieszkania. Starsza kobieta obserwowała nas z tajemniczym uśmiechem.
- Ach ci młodzi. - pokręciła głową.
Odeszła kawałek i odwróciła się w stronę drzwi do klatki schodowej. Pewna, że zniknęliśmy w środku, wyjęła telefon z torebki i nieśpiesznie wybrała numer.
- Znalazłam ją...


<Rin? :)>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz