niedziela, 16 marca 2014

Od Hany

Dziewczyna szła zamyślona korytarzem. Po głowie chodziła jej biblioteka, dawno nic nie czytała. Pod nosem nuciła sobie melodję. Naraku no hana bodajże.
Wkrótce uśmiechnięta odnalazła upragnione miejsce i weszła uśmiechnięta do śrdoka. Bibliotekarka spojrzała na nia z ukosa, a ta udała się do jednego z regałów. Wiedziała czego szuka. Po dłuższej chwili stanęła przy biurku bibliotekarki i podała jej trzy grube książki. Wszystkie z nich to czarne komedie. Czyżby dziewczyna była fanką czarnego humoru? Kto wie.
Czym prędzej wyszła z biblioteki i ruszyła korytarzem. Po drodze pozwoliła na sobie na trzy zgrabne piruety. Z przyzwyczajenia, miała to w naturze. Nagle w zamyśleniu wpadła na kogoś i odbiła się jak piłka. Książki upadły na ziemię.
- Wybacz!- poderwała się i zabrała książki.
- Nic nie szkodzi...
- Wszystko w porządku?
<Ktoś coś?^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz