sobota, 8 marca 2014

Od Eveline CD Mitsuko

Siedziałam w jakiejś restauracji, której nazwy nawet nie przeczytałam. Bo po co? Przyszłam tu na chwilę. Westchnęłam, widząc, jak jakaś kobieta zajada się kotletem. Ze smutkiem zwróciłam uwagę, że zaburczało mi w brzuchu. Głodna… Ale nie chcę wydać pieniędzy tak szybko. O nie.
Westchnęłam i odwróciłam wzrok w stronę wejścia. Wchodził przez nie właśnie jakiś chłopak. „Wygląda ciekawie” pomyślałam, przyglądając mu się. „Ładny nawet.”
— Hej – zwrócił się do mnie, a ja gapiłam się na niego tępo. Ktoś się do mnie odezwał. Naprawdę.
— Cześć – mruknęłam, przyglądając mu się uważnie. „A jednocześnie jest brzydki. Ładny i brzydki. Łał.” – Chciałeś o czymś porozmawiać?
— Dokładnie tak – stwierdził, aby potem, nie owijając w bawełnę, rzucić: – Wiesz, zwykle ja tu siedzę.
Drwiąco uniosłam brew. Więc to tak.
— Naprawdę?
— Tak.
Cisza. Patrzyliśmy na siebie w milczeniu. W końcu westchnęłam.
— Nie widzę, aby to miejsce było podpisane.
— Racja, po prostu nikt tu nigdy nie siadał.
„…Och.” Pomyślałam.
— W takim razie jestem pierwsza. Eveline Iris, miło mi.
— Mitsuko Abukara.
Usiadł naprzeciw mnie, obserwując mnie uważnie. Odwróciłam wzrok i zaczęłam przypatrywać się ludziom wokół mnie. Na przykład tamten mężczyzna miał czerwoną czapkę na głowie, a tamta kobieta miała przylepiony do pleców kawałek papieru toaletowego… Oni wszyscy nawet nie zwracali uwagi na to, jak wyglądają. Nie rozumiałam tego. Ludzie powinni wyglądać ładnie.
— Słuchaj… – Zaczęłam, uparcie patrząc na dyndającą na czyimś ramieniu torebkę. Ładna była. I czarna.
— Tak?
— Wybacz, muszę lecieć. Mam ważną sprawę do załatwienia.
Oczywiście, kłamałam. Ale co miałam powiedzieć? Że chcę pobyć chwilę w samotności? Że nie chcę, by koło mnie siedział? Pewnie tak, ale ja tak nie umiem.
—Jasne, do zobaczenia – stwierdził, spokojnie przeglądając menu.

<Mitsu>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz