czwartek, 13 marca 2014

Od Rin CD Kutamo


- Cóż... Na okolicę gdzie mieszkałam - podkreśliłam słowo ,,mieszkałam". - Na miasteczko napadł facet z piłą motorową i maską. Znałam go. Proponował mi nielegalną umowę, ja odmówiłam. Ten obiecał mi zemstę. Mężczyzna znał magię. Sprawił, że nie tylko zginęły ważne dla mnie osoby: przyjaciele znajomi, a nawet - mój ojciec. Zbuntował także ich dusze, by napadały na mnie w noce z pełnią. Mama i mój brat wyjechali wcześniej, ojciec o wszystkim wiedział. Ja w to nie wierzyłam, przez co prawie nie zginęłam. Ten ,,zły" napadł na naszą miejscowość w nocy. Wszyscy spali, nie spodziewali się niczego. W nocy obudziły mnie krzyki, a następnie kroki. Mój tata nie obudził się, a tamten go zabił. W mieście zostałam tylko ja. Przeżyłam, bo zabiłam napastnika swoim mieczem. Następnie wzięłam wszystko co niezbędne, i uciekłam z miasta. Udało mi się dotrzeć do matki i brata. Postanowiłam zacząć życie od nowa. - zakończyłam jakże moją straszną historię.


<Koss? Drastycznie ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz