piątek, 14 marca 2014
Od Rin CD Koss
- Dobrze. Otrzymałam go od mojego taty. Bardzo podobny ma mój brat, bo podobno razem miały ogromną moc. Opowiadałam ci już o moim bracie?
- Nie, ale posłucham.
- On na imię Len, i jest moim bliźniakiem. Niektórzy mówią, że jesteśmy jak odbicia w lustrze.
- Wróćmy do naszyjnika.
- Spokojnie. Tak więc, ojciec podarował mi ten naszyjnik. Chciał obronić mnie przed niebezpiecznym światem. Przecież nie mógł mnie trzymać w domu całe życie. Otrzymał go od pewnego handlarza, który również nie żyje. O tym wisiorku krążą legendy. Podobno bardzo dawno temu urodziły się bliźniaki takie same jak ja i Len. Na rozkaz cesarza zostały jednak rozdzielone i dziewczynka została zamknięta w jakiejś pieczarze by śpiewała smokowi, a ten przez to spał. Dopóki gad spał, plony były urodzajne. Do pieczary posyłali jedną po drugiej dziewczynie. Jej brat dowiedział się od matki, że ma siostrę i postanowił jej szukać. Tak naprawdę błądził, a prowadziło go jedynie echo dziewczyny. Miał się nie poddać, póki jej nie odnajdzie. W poszukiwaniach pomogli mu wojownik, którego imienia nie znam. Grupa udaje się do królowej, by uzyskać informację , gdyż ona była następczynią cesarza i znała dokładne położenie dziewcząt. Ta jednak odmawia. Pojawia się jej strażniczka królowej i rzuciła się na chłopaka. Po chwili kończy walkę i ucieka razem z nim. Tajemniczy mag wyciągnął towarzysza chłopaka i uciekli. Zła królowa szykowałam już na nich wojska, ale oni z nimi wygrali. Weszli do pieczary. Zastali tam strażniczkę, która pilnowała dziewczęcia, swoją magiczną mocą sprowadziła na nich dusze poprzedniczek dziewczyny. Tylko jej brat uszedł , reszta uciekła. Zbliżył się do strażniczki i pociął jej maskę, przez co uwolnił ją ze służby. Strażniczką zostawało się przymusowo. Minął ją i zobaczył wizję jego siostry. Chciał ją zabrać, ale musieli zabić smoka. Dziewczyna próbowała go uśpić na zawsze, ale ten ją zranił śmiertelnie. Z wdzięczności do chłopaka strażniczka połączyła ich naszyjnika dzięki czemu zabili smoka. - zakończyłam swoją opowieść.
- Wow, ten naszyjnik naprawdę ma swoją historię...
Miałam coś powiedzieć, ale przerwało mi drapanie dochodzące zza progu. Poszłam otworzyć drzwi. Widok mnie zszokował.
<Koss?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz