poniedziałek, 10 marca 2014

Od Nelly CD Kutamo

Nelly pomyślała, że chłopak wystraszył się jej. Jego policzek dotknęły jej zimne wargi. Czyżby Nelly przypominała trupa w dziewczęcej powłoce? Dziewczyna westchnęła głęboko. Nadal nie wiedziała zbytnio co się dzieje. Ślepo wpatrywała się w podłogę. Po dłuższej chwili zdjęła bluzkę, zakolanówki i podartą spódnicę. Z jej ubioru jedynie czarna bielizna była w dobrym stanie. Dziewczyna stanęła na podłodze. Poruszyła delikatnymi stópkami przez, które przeszło zimno podłogi. Spojrzała na ciuchy przyniesione przez dziewczynę. Założyła szybko białą sukienkę. Była ładna, aczkolwiek nie w jej guście. Zbyt skromna, jedynie jej dół zdobiła koronkowa falbanka. Nelly od razu przerobiła ją w myślach na jedną z tych swoich lolit. Ale bierze się to, co się ma.
Dziewczyna rozejrzała się i wyszła z pomieszczenia. Powoli ruszyła korytarzem domu, który zdawał się być ogromny w porównaniu z jej skromną kawalerką. Przypominał jej stary dom, w którym mieszkała. Jednak nikt jej nie pilnował, w przeciwieństwie do tamtej klatki, która ją ograniczała i kryła przed światem zewnętrznym. Zatrzymała się, a na jej twarzy zagościł uśmiech. Spojrzała na swoje ramiona. Nie były już posiniaczone. Słyszała głosy dochodzące z łazienki, jednak nie zamierzała tam iść. Nie chciała przeszkadzać, uważała się za źródło problemów. Bo tak właściwie było. Nelly wolałaby już umrzeć niż ciągle użerać się ze swoimi prześladowcami. Miała dosyć. Może lepiej i łatwiej byłoby, gdyby zwyczajnie się poddała i przestała walczyć z przeznaczeniem? Mała i głupiutka Nelly...
Dziewczyna odwróciła się gwałtownie. Ujrzała chłopaka i jego siostrę.
- Koss... wybacz - wyszeptała i zalała się łzami. Była niestabilnia psychicznie i bliska histerii.


 <Kutamo? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz