sobota, 8 marca 2014

Od Kutamo CD Nelly

Obserwowałem uważnie jak je swój deser. Wydawała się nieobecna, a jednocześnie wodziła oczami za postaciami przesuwającymi się za szybą. Wyglądem przypominała mi jedną z lalek, jakimi Rill bawiła się w dzieciństwie. Dziewczyna miała duże, zamglone oczy, delikatne rysy twarzy i smutny uśmiech. Niesforne loki opadające na twarz jeszcze bardziej potęgowały wrażenie niewinnej i bezbronnej dziewczynki, jednak było w niej również coś tajemniczego, co wzbudzało lęk i kazało zachować dystans.
- Smakują ci? - odniosemł wrażenie, że nie czuła nawet smaku lodów, jednocześnie wszystkie ruchy wykonywała z dziwną radością, jak ptak w niewoli wypuszczony na wolność.
- Pyszne. - uśmiechnęła się i oblizała.
Tym gestem przywodziła mi na myśl drapieżnego kota wpatrującego się w swoją zdobycz. Czyżbym miał być pożarty przez tą filigranową istotkę?
- Coś nie tak? - przechyliła głowę lekko na bok, na powrót stając się niewinną dziewczynką.
W co ja się pakuję? Powinienem brać nogi za pas. W przeszłości niejednokrotnie stawiałem czoła większym wyzwaniom niż ta nastolatka. Być może właśnie to było jej głównym atutem, że wyglądała tak bezbronnie, aby w odpowiednim momencie zamienić się w jadowitą kobrę i ukąsić śmiertelnie. Była niebezpieczna, a jej powierzchowność to tylko pozory. Nadal wpatrywała się we mnie, oczkując odpowiedzi. Nie zwiedzie mnie twój słodki uśmiech. Zanim jednak zdąrzyłem cokolwiek powiedzieć, odwróciła się gwałtownie w stronę szyby. Na ulicy dostrzegła coś, co ją bardzo zaniepokoiło.



< Nelly ? :D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz