- Hikaru muszę iść , szybko . Boże co ci się stało ?!
- Nic , czuje się dobrze - ewidentnie kłamał .
- No tak jasne . W takim stanie nie dojdziesz ze mną do domu.
- DOJDĘ .
Jaki pewny siebie .. No dobra . Pomagałam mu iść gdy doszliśmy do 1-rodzinnego białego domu.
- Jesteśmy - mruknęłam .
- Mówiłem że dojdę .
Moja mama wyszła za drzwi zaniepokojona .
- Matko ! Ksymko co ci jest ! Gdzie byłaś ?! EE kto to ?!
- Nic mi nie jest , szwędałam się gdzieś tam - gdybym powiedziała że byłam u niego nieźle by mi się oberwało więc wolałam niee..
- To jest Hikaru , przyjaciel .
Mama popatrzyła się na mnie tym wzrokiem "szczęśliwej matki" bo nagle jej córka znajduje sobie przyjaciół hurra... I to zwłaszcza innej płci , ona już oczywiście szaleje.
Hikaru poszedł się położyć a moja rodzicielka oczywiście wkroczyła do akcji.
- Fajny jest .
- Mamo .
- Byłaś z nim ?
- Odpuść sobie błagam ..
- Jest nawet wyższy ode mnie .
- Zaraz stąd wyjdę , obiecuje .
- No dobra już - mruknęła .
Ahh jednak Hikaru nie poszedł spać tylko cały czas przyglądał się nam i naszej rozmowie .
- Hikaru co ty tu...
NO SUPER , pewnie wszystko słyszał.. Ale plama.
- Właśnie rozmawiałyśmy jak to ty jesteś sup...- zaczęła
- EKHEM - przerwałam jej a chłopak tylko się zaśmiał i spojrzał na mnie, ja odwróciłam wzrok bo w tej chwili zrobiłam się czerwona jak burak ... Za co..
- To ja was opuszczam bo jadę do sklepu - moja mama popatrzyła się na mnie znacząco.
- Nienawidze cię - powiedziałam prawie ciszej niż szeptem , na szczęście nie usłyszała.
< Hikaru ? No nowa fobia , nazywa się " WENUSBRAKUS.. " , ma wyobraźnia x.x >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz