czwartek, 6 marca 2014

Od Ichiro CD Risy

Ta kawiarnia była dość daleko ,a przyznaję że nie lubie chodzić na AŻ TAK dalekie spacery , nogi odmówiły posłuszeństwa. Gdy w końcu doszliśmy do tej kawiarni okazało się że jest zamknięta..
- ŻE CO ?! - krzyknęliśmy w tej samej chwili .
- Nie , to jest jakaś tragedia - odparła zrezygnowana .
W oddali koło lasu zobaczyłem jakieś dziwne , biało przeźroczyste zwierze .. Chyba tygrys . Nagle przypomniałem sobie o misji " Białego Tygrysa " .
- Risa chodź ! - pociągnąłem dziewczyne w strone zjawy .
- Ała ! Co robisz ?
- Mamy misje do zrobienia .
- Misje ? Ale jaką ..
- Nie widziałaś na korytarzu ogłoszeń ?!
- A łaskawie powiesz mi o którą misje chodzi ?!
Wskazałem jej białe zwierze odwrócone do nas tyłem , bardzo daleko .
- Aha .
Zaczęliśmy podchodzić cicho , Risa wyciągnęła Łuk .
- Co ty robisz ?! To nie jest sarna , tego nie zabijesz. Zwłaszcza jeżeli to jest duch geniuszu...Musimy dowiedzieć się co te stworzenie robi w Rivendell. Gdy zwierze poszło tam gdzie już nie mogło nam uciec podbiegliśmy do niego , rozmowe zacząłem pierwszy.
- Kim jesteś ?
- Kim to ja jestem ? Dawniej byłem tu księciem , dokładnie w XVI wieku .
- Przecież jesteś tygrysem - powiedziała dziewczyna .
- To prawda. Jeszcze za życia byłem człowiekiem którego potocznie nazywano Tygrysem.
- Skoro jesteś zjawą dlaczego tu jesteś ?
- Wojska Ruskie wytępiły moje królestwo, ,żonę,dzieci, poddanych. Błąkam się teraz szukając wszystkich tych i ich krewnych po to żeby spłacić dług.
- Zapewniam cię że oni już nie żyją - odparłem .
- Doprawdy ?
- Minęło strasznie dużo czasu .
- Ile ?
- Ponad 500 lat. Rivendell pozostanie już na zawsze bezpieczne , daje słowo.
- Zatem ja książe Riven opuszczam świat żywych i zostawiam Rivendell w waszych rękach- powiedział dumnie a potem zniknął.
- Nie wiem czy to dobry pomysł - zaśmiałem się .
- Powierzył nam ważną rolę..
- I po to właśnie jest Akademia i my - odparłem .
- Chodź musimy iść opowiedzieć to dyrkowi - mruknąłem .
< Risa? XD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz