sobota, 15 marca 2014

Od Hikaru CD Ksymko

-Czyli chcesz mi wmówić, że nie umiesz grać? – Podszedł do niej. – Grasz lepiej niż ktokolwiek inny. – Oparł ją o ścianę.
- C-czekaj! Co robisz?! – Spojrzała na mnie niepewnym wzrokiem.
- Ja? Zupełnie nic.. – Oddaliłem się od niej i usiadłem na kanapie.
I znowu cały czas byłem zapatrzony na jej białe włosy, które delikatnie unosiły się pod wpływem wiatru. Jak zwykle zapomniałem zamknąć okna..
- No nic. – Spojrzałem na lekko uchylone okno.
- Heh? O co Ci chodzi? – Również spojrzała na okno.
- O nic. Idziesz ze mną? – Mój wzrok gwałtownie ustawił się na nogach Ksymko.
- Ale gdzie? – Spojrzała na fortepian, który stał przed nią.
- Zobaczysz. – Uśmiechnąłem się i chwyciłem ją za rękę.
Właściwie to sam nie wiem gdzie idziemy. Byle jak najdalej od osób, które ją ścigają.. Otworzyłem drzwi od mieszkania i stanąłem na chwilę.
- Ksymko? – Spojrzałem na bezchmurne niebo.
- O co chodzi?
- Mogę coś zrobić? – Oderwałem wzrok od nieba i spojrzałem na nią.
- W zależności co to za rzecz. – Lekko przymrużyła oczy i obejrzała się do tyłu.
Już nawet nie słuchałem co do mnie mówi. Byłem zbyt zamyślony. Bez wahania wziąłem ją na ręce i pobiegłem w stronę jeziora, które było niedaleko mojego domu.


<Ksymko. Brak weny ;-;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz