Wzięłam głęboki wdech i powoli wypuściłam powietrze. Czemu nastolatki są takie... Nie widzą rzeczy oczywistych.
- Podobasz mu się, jest w tobie zakochany, czuje mięte, pali do ciebie cholewki...
- Dobra, dobra. Zrozumiałam. - rozejrzała się po pustym korytarzu, czy przypadkiem, ktoś nie podsłuchuje - To co moja ciotka kombinuje?
- Mam dar..., to znaczy ty też masz... - język zaczął mi się plątać - Chodzi o to, że...
Złapała mnie za ramiona i potrząsnęła lekko.
- Dziewczyno uspokój się i wyduś to wreszcie.
Jeszcze raz zaczerpnęłam powietrza i wyrzuciłam z siebie jednym tchem:
- Twoja ciotka chce cię zabić.
- Co...?!
- Wynajęła jakiegoś faceta. Ma się dowiedzieć, gdzie mieszka ten..., ten...
- Natsuo. - podsunęła pomocnie.
- No właściwie. W wizji widziałam grubą księgę. Pisało coś o odebraniu mocy Utalentowanym, ale do tego jest potrzebna ofiara i ona....
- Chce wykorzystać Natsuo, żeby odebrać mi moc! - zacisnęła pięści - Chodź! Musimy działać! - złapała mnie za rękę i pociągnęła w stronę wyjścia.
- Ale, ja... nie mam broni...
<Luka?>
- Podobasz mu się, jest w tobie zakochany, czuje mięte, pali do ciebie cholewki...
- Dobra, dobra. Zrozumiałam. - rozejrzała się po pustym korytarzu, czy przypadkiem, ktoś nie podsłuchuje - To co moja ciotka kombinuje?
- Mam dar..., to znaczy ty też masz... - język zaczął mi się plątać - Chodzi o to, że...
Złapała mnie za ramiona i potrząsnęła lekko.
- Dziewczyno uspokój się i wyduś to wreszcie.
Jeszcze raz zaczerpnęłam powietrza i wyrzuciłam z siebie jednym tchem:
- Twoja ciotka chce cię zabić.
- Co...?!
- Wynajęła jakiegoś faceta. Ma się dowiedzieć, gdzie mieszka ten..., ten...
- Natsuo. - podsunęła pomocnie.
- No właściwie. W wizji widziałam grubą księgę. Pisało coś o odebraniu mocy Utalentowanym, ale do tego jest potrzebna ofiara i ona....
- Chce wykorzystać Natsuo, żeby odebrać mi moc! - zacisnęła pięści - Chodź! Musimy działać! - złapała mnie za rękę i pociągnęła w stronę wyjścia.
- Ale, ja... nie mam broni...
<Luka?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz