sobota, 8 marca 2014

Od Nelly CD Kutamo

Dziewczyna zmrużyła oczy i zgryzła wargi. Otworzyła lekko usta, jakby chciała coś powiedzieć, ale zaraz je zamknęła. Cisza trwała dosyć długo, przerwała ją dziewczyna.
- Powiedzmy, że to ktoś z przeszłości - powiedziała tak cicho, że ledwo można było ją usłyszeć.
- Nie wiele mi to mówi - westchnął.
- Tyle na razie powinno ci wystarczyć. Sama się zbytnio nie orientuję. On na pewno coś ode mnie chce, a ja chyba nawet wiem o co chodzi. Ale mogę się mylić - wyszeptała do niego.
- Może lepiej zadzwonić na policję?
Dziewczyna przeklnęła.
- To zbyt banalne. Dla tego człowieka policja nie jest ograniczeniem - westchnęła - postaw mnie.
- Nie przewrócisz się?
- Przytrzymam się drzewa - mruknęła, a chłopak ją postawił.
Dziewczyna objęła drzewo jedną ręką i zamyśliła się na chwilę. Próbowałą obmyślić plan działania. Czuła się jak zwierzyna, która została została zapędzona w kozi róg.
- Weź mnie jednak na ręce - wyciągnęła dłonie w jego stronę, a ten ponownie ją podniósł.
- Jesz coś w ogóle? Jesteś strasznie lekka...
- Jem. I to za dwóch - zaśmiała się cicho.
Rozejrzała się na boki i spojrzała chłopakowi w oczy. Nelly objęła go obiema rękami i ułożyła się w jego ramionach tak, by jej twarz była całkowicie zakryta.
- Możesz wejść do klatki. Tylko spokojnie, bez gwałtownych ruchów. Wszystko będzie w porządku. On tylko nie może zobaczyć mojej twarzy.
Chłopak skrzywił się lekko.
- Skoro cię widział wcześniej, to powinien wiedzieć jak wyglądasz. No, ale cóż - wedle wskazówek Koss wszedł do klatki, a mężczyzna w czerni nawet nie drgnął.
- Stwórca pozna swoją lalkę tylko po oczach - wyszeptała.

<Koss? C:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz