sobota, 8 marca 2014

Od Ksymko

Gdy zobaczyłam która godzina już miałam nadzieję że moja mama zapomniała o dzisiejszym pierwszym dniu w Akademii , niestety..
- Ksymko wychodź bo się spóźnisz !
- Ehh .. - westchnęłam i zeszłam na dół . - Muszę ?
- Oczywiście a jak inaczej sobie to wyobrażasz ?
- Czemu nie zapisałaś mnie do szkoły prywatnej ?
- Musisz nauczyć się życia z innymi .
Znowu to samo wytłumaczenie " Dorośnij " , " Znajdź sobie przyjaciół " a co jeśli ja nie potrafię? Wyszłam z domu wkurzona , kierowałam się w stronę Akademii . W całym mieście było zadziwiająco cicho, to było dość podejrzane.
Bezinteresownie przeszłam całą drogę ale na korytarzu w szkole wpadłam w jakiegoś ucznia , wzrostem wcale nie różnił się ode mnie .
- P-przepraszam , ale ze mnie niezdara - mruknęłam.
- Nic się nie stało - uśmiechnął się .
Miał czerwone włosy tak samo jak oczy , dużo się uśmiechał . Ja tak bym nie potrafiła.
- Jestem Hikaru a ty ?
Nie lubie się przedstawiać , moje imię jest takie .. Takie trochę dziwne.
- Ksymko . - powiedziałam bardzo cicho.
- Jak ? Przepraszam nie usłyszałem.
- Ksymko - powtórzyłam patrząc w ziemię .
< Hikaru ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz