Nienawidzę patrzeć się komuś w oczy , to jest dla mnie .. Trudne . Nie utrzymam wzroku dłuzej niż na 5/10 sekund. Taka to ja właśnie jestem , nudna .
- Przepraszam ja .. Ja po prostu nie mogę .. Nie potrafię.
- Czego ?
- Utrzymywać z kimś kontaktu wzrokowego..Taka moja mała fobia z dzieciństwa , tłumaczyć mi sie tego nie chce .. Dużo by opowiadać.
- Rozumiem , trzeba to zmienić .
- Ale jak ?
Chwile się zastanawiał .
- Trzymaj się mnie a staniesz się bardziej towarzyska . - uśmiechnął się a po chwili ogarnął co właśnie powiedział.
- Nie że jesteś mało towarzyska ani nic z tych rzeczy chodziło mi że no.. wiesz że.. - zaczął się jąkać.
Westchnął .
- Spokojnie - uśmiechnęłam się patrząc w okno . - To jak idziemy do tego parku ?
- Jasne .
Wyszliśmy z Akademii i kierowaliśmy się w stronę parku , gdy doszliśmy usiadłam na ławce.
- Skąd jesteś ?
- Urodziłam się w Japonii a ty ?
- Ja też .
Jakoś trudno było mi utrzymać temat , pewnie przez to że nigdy z nikim nie gadałam aż tak długo, Hana oto twój nowy rekord ! ... Nagle trochę dalej zobaczyłam znajome twarze.
- O mój boże - mruknęłam cicho chowając się za chłopaka.
- Co się stało?
- Szukają mnie ... Oni mnie szukają.. - zaczęłam mówić bardzo cicho ale Hikaru chyba to usłyszał.
- Kto cię szuka , Ksymko ? - odwrócił się w moją stronę i spojrzał mi w oczy. Ja natychmiast odwróciłam wzrok.
- Wiesz co ja .. Ja nie chce cię narażać , to jest zbyt niebezpieczne. Najlepiej będzie jak nie będziesz za mną chodził , to dla twojego bezpieczeństwa - zaczęłam biec w stronę domu, ale Hikaru mnie dogonił. Nigdy nie byłam dobra w biegach.. Zagrodził mi drogę .
- Kto cię szuka ?!
Westchnęłam .
- Skoro chcesz wiedzieć to agenci mojego ojca .. Szukają mnie, ojciec chce mieć mnie przy sobie. Jest szefem największej bandy w Japonii. Powiedział że jak mnie złapie to przyłącze się do niego albo zginę więc lepiej dla ciebie będzie nie pokazywać się w moim towarzystwie, nie chce nikogo do tego mieszać Hikaru - po raz pierwszy popatrzyłam mu w oczy , łzy powoli leciały .. Ominęłam chłopaka i nadal szłam w stronę domu .
< Hikaru ? Taka wena nic nie poradzę ;c >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz